W wigilię dnia Wszystkich Świętych w przycmentarnej kaplicy zbierają się mieszkańcy litewskiej wsi. Guślarz, mistrz ceremonii, nakazuje całkowicie zaciemnić pomieszczenie: zgasić lampy, świece, przesłonić okna. Rozpoczyna obrzęd, wzywając dusze czyśćcowe, widma ludzi, którzy nie mogą zaznać po śmierci spokoju, ponieważ za życia dopuścili się błędów. Dziady mają na celu pomóc tym duszom, ulżyć im w ich cierpieniach i pomóc dopełnić swego losu.
Guślarz zapala garść kądzieli i przywołuje duchy lekkie. Przybywają dwa aniołki, duchy Józia i Rózi, małych dzieci. Za życia nigdy nie zaznały ani chwili smutku, dlatego teraz nie mogą dostać się do nieba i cierpią, chociaż niczego im nie brakuje w zaświatach. Potrzebują dwóch ziaren gorczycy, które symbolizują ziemskie troski. Przestrzegają, że kto nie zaznał na ziemi nieszczęścia, ten nie będzie mógł być szczęśliwy po śmierci. Guślarz ofiarowuje im gorczycę i odprawia Józia i Rózię.
Nadchodzi północ, Guślarz rozkazuje zamknąć dobrze drzwi i podpala kocioł wódki. To czas na wezwanie najcięższych duchów. Przybywa...

